urodziła się w 1954 r. w Rąbkowej (powiat nowosądecki). Z zawodu jest tkaczką kilimów.
Jej wiersze były drukowane w prasie regionalnej, w gazecie ogólnopolskiej „Angora” oraz tomikach pokonkursowych. Wyróżniona w kilku konkursach literackich.
Autorka tomiku „Odkryta na jurajskiej skale” (Klucze 2013)
Należy do Klubu Literackiego działającego przy GB w Kluczach, przy CK w Bolesławiu, przy MDK w Olkuszu.
Obecnie mieszka w Kluczach i w Rąbkowej.

W żebraczej torbie

w żebraczej torbie niosę swój los
co dzień
odrywam swój kawałek szczęścia

czasem – jak kot
spadam na cztery łapy

a czasem los
wymierza mi cios – nawet
nie wiem z której strony

moja torba
prawdziwy sezam
poplątanych strat – rad
i nadziei

ile mogę unieść


Czemu

( moim – na emigracji)

czemu nie ulecę w przestrzeń
stoję odkryta na jurajskiej skale
targa mną wiatr
dołem motyl – odfrunął

a niczym niepokojony niepokój – pozostał

obok usiadł nieznany
skinął głową na dzień dobry

mojej duszy nie zabrał motyl
na barwne skrzydła nie powiódł do raju
tęsknota porysowała mnie jak muszelki skałę
nie pokonam jej

próbuję obłaskawić


Wojennym sierotom

w koralach kalin czerwonych
zamknę rozlaną krew
do Boga
wyślę skargę

rozbiję
kalin perły o jego tron
upomnę się
o niewinną krew

może wysłucha
może zrozumie

ja
bezimienna ofiara
niesprawiedliwość Bogu zarzucę


Sprint

biegną ile sił w nogach
płaczę na ile starcza łez
wciąż ufam

spotykam takich co niosą serce na dłoni
wyszukuję ich w tłumie
i wierzę

biegnę dalej – muszę tak biec
by oddać… by zdążyć
nim mnie zatrzyma czas

sto metrów – daleko czy blisko